sobota, 27 października 2012

A wracjąc do tematu ...



I znowu zostałam sama ! Jak ja to kocham – mruknęłam pod nosem trzaskając drzwiami od szafki.
-Co się tak spinasz ? – I znowu ten zawadiacki i uwodzicielski uśmiech .
-No bo ja … nieważne, a ty co ? Nie masz innych zajęć ? – Naskoczyłam na ..no właśnie , nawet nie wiem jak ON ma na imię .
- Spoko już sobie idę , wasza ruda wysokość – Odciął się chłopak
- Nie mów na mnie ruda .. – zrobiłam pauzę, oczekując podpowiedzi
-Aleksander . A ty ?
- Hmm, Reven , miło mi . – Zarumieniła się , sama nie wiem dlaczego . – Jaką masz teraz lekcję Aleksandrze ? – Polubiłam to imię , jak i osobę, która je nosi.
-Historię, dziwne nie ? Jaki normalny człowiek lubi historię.. osobiście chyba się zerwę , no w końcu pierwsza godzina..- znów strzelił ten szyderczy uśmiech, czułam iż zauważył moje maślane oczy. Ponownie się zarumieniłam.- Nie jest ci gorąco Reven, ciągle się rumienisz .
-Yy, no bo ja ten tegoo . Idę do klasy , paa ? – I szybko pobiegłam do sali . Usiadłam w ostatniej ławce , w rzędzie od okna. Kilka osób dziwnie na mnie patrzyło, ale zlałam to totalnie. Wyjęłam zeszyt , podpisałam go, wzięłam słuchawki i włączyłam muzykę. Skrzyżowałam  ręce na ławce , i oparłam głowę. Zamknęłam oczy.. Nagle poczułam dotyk ręki na plecach. Podniosłam się , to był on , usiadł ze mną, choć było tyle wolnych miejsc. Jak był obok to czułam się tak, dobrze, bezpiecznie.
-Hmm, mogę ?
-Jasne.-Chciałam odpowiedzieć że ty zawsze , ale się powstrzymałam.- To, co masz następnego ? Boże jaka ja jestem nieogarnięta.- Zmarszczyłam brwi.
-Być może, ale za to nadganiasz to urodą.- Widziałam, że się zakłopotał.
-Uznałabym to za komplement, ale uwłacza to mojej godności osobistej. – skwitowałam, nagle usłyszałam głos nauczyciela – Brawo, panno ? – Raven – Dziękuję , tak więc to były słowa o, które mi chodziło , dostajesz 5 –Dziękuję.
-No brawo- Wycedził przez zęby Aleks.
-Ależ dziękuję. – Zapadła cisza, której tak nienawidziłam.
-Ej, ruda, ejj …
-Czego ?! – Rzuciłam ostrzegawcze spojrzenie
- Za tydzień jest dyskoteka, a ty jesteś ładna i możesz ze mną pójść bejbee – koleś się uśmiechnął
-Ugh, nie ! – Wkurzyłam się , już miałam wstać do tego typa, ale poczułam, że palce Aleksandra splatają się z moimi. Spojrzałam na niego z uśmiechem i rumieńcem. Puściłam jego dłoń, lecz on ani myślał mnie zostawić.
-Oj, mała nie wiesz co tracisz-Wkurwiający kolega puścił do mnie oko. Zignorowałam go.
- No więc ..- Spojrzałam pytająco na chłopaka, który siedział obok mnie, z profilu wyglądał jeszcze ładniej, ciemny blondyn, z wyraźnymi rysami na twarzy z przenikliwym spojrzeniem , szczupły, wysoki z wyrzeźbionym torsem i ciepłymi rękoma. Miły i błyskotliwy, opanowany, ale w sumie to nie mogę nic więcej stwierdzić. Nie znam go. Jeszcze…

Po skończonych zajęciach miałam wracać z Luu do domu, ale oczywiście Oskar był an tyle kochany aby zaprosić ją na kawę. W sumie to nie miałam nic przeciwko. Pasowali do siebie. Jako że miałam sporo czasu postanowiłam wracać na około. Szłam sobie spokojnie, gdy nagle ktoś złapał mnie za biodra i pociągnął do tyłu. Był to tępy osiłek z historii. Powiedziałam żeby mnie puścił, ale do niego nie dotarło. Zaczęłam krzyczeć. Pamiętam tylko to, że ten idiota pchną mnie z całych sił na ziemię , a jak się ocknęłam to miałam niezłego guza ..
- No witaj , śpiąca królewno – powiedział arogancko chłopak
- Ugh, cześć , kim jesteś ?- Zapytałam z grymasem
-Hahah, jestem twoim wybawcą . A na imię mi Alan. Ty jesteś Rev, zgadłem ?
-Ale .. grzebałeś w moich rzeczach !? – Zerwałam się na równe nogi , złapałam torebkę i ruszyłam w stronę domu, no  przynajmniej spróbowałam …


______________________________________________________________________

Wiem, że kiepski ale co tam , mi się podoba 
Rev [*]

No kto by pomyślał ..



-Reven, Reven, obudź się. Musisz już wstać. – Poczułam że mama siada przy mnie na łóżku.
-Jeszcze troszkę, proszę… - Wyjęczałam.
-Reven ! Wstawaj ! Spóźnisz się do szkoły, jest już 7.05..
-Co ?!!. - Ocknęłam się momentalnie. – Czemu nie obudziłaś mnie wcześniej ?!
-Córciu spokojnie, musiałam Cie jakoś obudzić, to był najlepszy sposób. Przepraszam kochanie.
-Oj mamo ! Dobrze, dziękuję już wstaję. Tylko proszę nie odsłaniaj żaluzji.
-Dobrze, co chcesz na śniadanie ?
-To co zwykle.
Tak, zaczął się kolejny nudny dzień w moim iście zwyczajnym życiu. Dziwne że tak to przedstawiam, bo oto zaczęłam chodzić do liceum, jeszcze to do mnie chyba nie dociera. Więc jak co rano mam a przychodzi i mnie budzi. Muszę się szybko ogarnąć, lecę do łazienki biorę szybki prysznic. Czeszę włosy, maluję oczy ciemnym cieniem, chowam tusz do torby, idę powoli do pokoju, otwieram szafę. Wybieram czarną przewiewną bluzkę, szybko łapie moje czarne rurki i do tego moje ukochane czarne trampki. Ubieram się, z chodzę na śniadanie(mam pyszne tosty z nutellą). Jem. Idę przywitać się z tatą. Chwile dokuczam koszmarowi ! Tak, mam niestety młodszego o 3 lata brata Jacka. Wrr jak ja go nie cierpię. No ale cóż. Sama sobie go nie wybrałam, ale jak by go nie było to nie miałabym co robić. Jest, już 7.25(Bo wstaję o 6.05), idę po Lunę.
-Luna, szykuj się na nudny pierwszy dzień liceum ..
-Reven, Reven, Reven, ty to wiesz jak mnie pocieszyć !
-Jasne, bo niby od czego ma się przyjaciół ??!- Mówię z przekąsem. .
-Rev, lubię cię , ale ogarnij dupę złotko !. – Jak zwykle Luu ma rację , dramatyzuję.
-Ja jeszcze nie chce umierać !-Palnęłam, na szybko-Dobra już możemy iść, opanowałam się.
-Reven, czy dziś też planujesz oglądać filmy, czy dla odmiany gdzieś pójdziemy. – Spytała po drodze Luu, znając odpowiedź doskonale.
-Luna, ja lubię siedzieć w domu !-Przyjaciółka popatrzyła na mnie z przekąsem. To co teraz mówię u Luny nie przejdzie, gdyż ona wie że najlepiej to czuję się w opuszczonym dworze kilka przecznic dalej, nigdy nie chce tam ze mną iść bo się boji. Ja fanatyczka filmów z wampirami, wilkołakami, i tego typu postaciami, początkująca Gotka, która chce znaleźć, własnego wampira. Ja potrzebuję związku w który mogę się wgryźć ! – Wyjęczałam kwestię z ulubionej książki.
-Jasne.- I zakończyłyśmy temat.
Doszłyśmy, widziałam na parkingu różnych ludzi. Niektórzy spoglądali na mnie podejrzliwie. Na pierwszy rzut oka wiedziałam, że ten rok będzie owocował w zabawę ,, Zgadnij kto tu jest dziwny’’.- No cóż, jakoś to przetrwam – pomyślałam i dalej przyglądałam się ludziom. Kilka osób podeszło do mnie, to byli starzy znajomi. W głębi serca ucieszyłam się że ich zobaczyłam. Nagle zza krzaków wyskakuje Oskar, zlękłam się. Zaczęliśmy się śmiać , poznałam go z Luną. Od razu zauważyłam jak się na siebie patrzą i doskonale wiem że są jak dwie krople wody. Po dłuższej chwili rozeszliśmy się pod klasy, pech chciał, że Luu poszła z Oskarem, ekipa zabrała się na fizykę i matematykę, a ja biedna i nieszczęśliwa poszłam na historię. Na historię przyszło tylko kilka osób, no dobra było nas około 20 osób, zachciało mi się pić więc poszłam do sklepiku. Idąc po schodach , patrzyłam się na buty i wpadłam na kogoś. W pierwszej chwili miałam rzucić ostrzegawcze spojrzenie, jak ten ktoś chodzi, ale gdy tylko zauważyłam te oczy, zamurowało mnie.
-Widzę że jesteś tu nowa.- Chłopak uśmiechnął się.
-Noo, jaa , yym w sumie to tak. Spostrzegawczy jesteś. – Uśmiechnęłam się zadziornie.
- Co masz teraz ? – Zapytał- Jego spojrzenie wydało się takie przenikliwe..
-Historię, a ty ?
- Mhm, po co szłaś do sklepiku ? Może chcesz się napić – w ręce trzymał dwa soki pomarańczowe.
-Nie zmieniaj tematu. W sumie to chciałam sok. Ile ? – zaczęłam wyjmować drobne z portfela.
-Daj spokój- Chłopak delikatnie złapał mnie za rękę, obrócił się i zaczęliśmy schodzić po schodach. Czułam się dziwnie.
- Długo masz zamiar trzymać mnie za rękę ? – Spytałam, udając obojętną.
-Możliwe.- Staliśmy na samym środku przejścia, chłopak musiał coś pomyśleć bo uśmiechnął się i puścił mnie.- Skoro ci to przeszkadza..
- No, nie .. ale ..
-Ale . Święte słowa. .. chciałem spy – uciął w połowie zdania – Widzę że ktoś cię woła .
-Rev, jak dobrze cie widzieć , wiesz może ...Oj chyba przeszkadzam – spojrzałam n chłopaka spode łba.
-W sumie to nie . DO zobaczenia na historii , rudzielcu .- Skwitował chłopak, uśmiechnął się i odszedł.
-Oskar, ja cię kiedyś zabiję ! A propos Luu, to właśnie do nas idzie. 



__________________________________________________
Wiem, sorki za błędy i wgl ,ale dopiero się rozkręcam
Rev [*]

Epilog



Motto życiowe mojego taty, to : ,,Życie bez ryzyka, jest nudne ! ‘’. Powtarzał mi je kiedy byłam mała. Teraz trochę podrosłam i to ja często je powtarzam. Ojciec, hmm, człowiek z nadludzkim spokojem i ogromnym temperamentem. Mama, jest wspaniała i opiekuńcza. Oboje są znani z tego że mają własną firmę. Mi to w sumie obojętne. I tak mnie nie rozpieszczają. Mówią że to dla mojego dobra. I za to jestem im wdzięczna.
Wiadomo, mają własną firmę, czyli im się powodzi. Tak, to prawda. Mają kasy jak lodu i co z tego ! Właśnie tu tkwi ta odmienność, mimo iż mają ogrom kasy to jakoś nie dają po sobie tego poznać.
Oboje są ładni i urodę odziedziczyłam po nich. Tylko włosy są z innej bajki. Mama to szczupła i zgrabna brunetka o zielonych oczach. Ma twarz idealną w 100 %. Ojciec to wyskoki elegancki i zgrabny szatyn, o piwnych oczach, który pragnął mieć syna, no cóż los dał mu córkę. O śnieżnobiałej cerze niczym jego żona.  O oczach zielonych. Wzrostem idealną co do milimetra i o pięknych ciemno-rudych włosach. Z twarzą o idealnych rysach. Zapewne gdyby nie jej styl to byłaby uważana za najładniejszą dziewczynę w szkole….
 Tak, jestem mało popularna i dobrze mi z tym. Sądzę iż jestem inna niż wszyscy. Mało osób mnie lubi, mam kilku znajomych, ale to tylko znajomi, często się z nimi widuję, bo są podobni do mnie , ale to nie wystarczy .. Mam przyjaciółkę, jedną, jedyną ale za to prawdziwą. Ona ma tylko mnie. Ma na imię Luna. Ma 16 lat i od kilku miesięcy jest na swoim utrzymaniu, różnimy się prawie wszystkim , ale i tak bardzo się cenimy. Jej rodzice zginęli w wypadku drogowym. O tym powiem kiedy indziej.
W ogóle to ja  się chyba nie przedstawiłam, jestem Reven Black, a Ty poznasz moją historię ….




_________________________________________________________________________
Wiem, wiem , słabe , ale to dopiero epilog, chętnie poznam wasze opinie ! :3
Rev [*]
Amen .