I znowu zostałam sama ! Jak ja to kocham – mruknęłam pod
nosem trzaskając drzwiami od szafki.
-Co się tak spinasz ? – I znowu ten zawadiacki i
uwodzicielski uśmiech .
-No bo ja … nieważne, a ty co ? Nie masz innych zajęć ? –
Naskoczyłam na ..no właśnie , nawet nie wiem jak ON ma na imię .
- Spoko już sobie idę , wasza ruda wysokość – Odciął się
chłopak
- Nie mów na mnie ruda .. – zrobiłam pauzę, oczekując
podpowiedzi
-Aleksander . A ty ?
- Hmm, Reven , miło mi . – Zarumieniła się , sama nie wiem
dlaczego . – Jaką masz teraz lekcję Aleksandrze ? – Polubiłam to imię , jak i
osobę, która je nosi.
-Historię, dziwne nie ? Jaki normalny człowiek lubi
historię.. osobiście chyba się zerwę , no w końcu pierwsza godzina..- znów
strzelił ten szyderczy uśmiech, czułam iż zauważył moje maślane oczy. Ponownie
się zarumieniłam.- Nie jest ci gorąco Reven, ciągle się rumienisz .
-Yy, no bo ja ten tegoo . Idę do klasy , paa ? – I szybko
pobiegłam do sali . Usiadłam w ostatniej ławce , w rzędzie od okna. Kilka osób
dziwnie na mnie patrzyło, ale zlałam to totalnie. Wyjęłam zeszyt , podpisałam
go, wzięłam słuchawki i włączyłam muzykę. Skrzyżowałam ręce na ławce , i oparłam głowę. Zamknęłam oczy..
Nagle poczułam dotyk ręki na plecach. Podniosłam się , to był on , usiadł ze
mną, choć było tyle wolnych miejsc. Jak był obok to czułam się tak, dobrze,
bezpiecznie.
-Hmm, mogę ?
-Jasne.-Chciałam odpowiedzieć że ty zawsze , ale się
powstrzymałam.- To, co masz następnego ? Boże jaka ja jestem nieogarnięta.-
Zmarszczyłam brwi.
-Być może, ale za to nadganiasz to urodą.- Widziałam, że się
zakłopotał.
-Uznałabym to za komplement, ale uwłacza to mojej godności
osobistej. – skwitowałam, nagle usłyszałam głos nauczyciela – Brawo, panno ? –
Raven – Dziękuję , tak więc to były słowa o, które mi chodziło , dostajesz 5 –Dziękuję.
-No brawo- Wycedził przez zęby Aleks.
-Ależ dziękuję. – Zapadła cisza, której tak nienawidziłam.
-Ej, ruda, ejj …
-Czego ?! – Rzuciłam ostrzegawcze spojrzenie
- Za tydzień jest dyskoteka, a ty jesteś ładna i możesz ze
mną pójść bejbee – koleś się uśmiechnął
-Ugh, nie ! – Wkurzyłam się , już miałam wstać do tego typa,
ale poczułam, że palce Aleksandra splatają się z moimi. Spojrzałam na niego z
uśmiechem i rumieńcem. Puściłam jego dłoń, lecz on ani myślał mnie zostawić.
-Oj, mała nie wiesz co tracisz-Wkurwiający kolega puścił do
mnie oko. Zignorowałam go.
- No więc ..- Spojrzałam pytająco na chłopaka, który siedział
obok mnie, z profilu wyglądał jeszcze ładniej, ciemny blondyn, z wyraźnymi
rysami na twarzy z przenikliwym spojrzeniem , szczupły, wysoki z wyrzeźbionym
torsem i ciepłymi rękoma. Miły i błyskotliwy, opanowany, ale w sumie to nie
mogę nic więcej stwierdzić. Nie znam go. Jeszcze…
Po skończonych zajęciach miałam wracać z Luu do domu, ale
oczywiście Oskar był an tyle kochany aby zaprosić ją na kawę. W sumie to nie
miałam nic przeciwko. Pasowali do siebie. Jako że miałam sporo czasu
postanowiłam wracać na około. Szłam sobie spokojnie, gdy nagle ktoś złapał mnie
za biodra i pociągnął do tyłu. Był to tępy osiłek z historii. Powiedziałam żeby
mnie puścił, ale do niego nie dotarło. Zaczęłam krzyczeć. Pamiętam tylko to, że
ten idiota pchną mnie z całych sił na ziemię , a jak się ocknęłam to miałam
niezłego guza ..
- No witaj , śpiąca królewno – powiedział arogancko chłopak
- Ugh, cześć , kim jesteś ?- Zapytałam z grymasem
-Hahah, jestem twoim wybawcą . A na imię mi Alan. Ty jesteś
Rev, zgadłem ?
-Ale .. grzebałeś w moich rzeczach !? – Zerwałam się na
równe nogi , złapałam torebkę i ruszyłam w stronę domu, no przynajmniej spróbowałam …
______________________________________________________________________
Wiem, że kiepski ale co tam , mi się podoba
Rev [*]
______________________________________________________________________
Wiem, że kiepski ale co tam , mi się podoba
Rev [*]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz